Przez weekend zrobiłam moim dziewczynom zimowe sweterki z sowimi czapami.
Co by im nóżki nie zmarzły uszyłam saszki i rajtuzki w paski .
Dziewczyny wyglądają trochę jak rosyjskie dziewuszki ;)
Wczoraj złapałyśmy deko słońca i szybko obfociłyśmy się niestety tylko na parapecie okna.
Tak powstała ta historyjka.
A teraz chwalimy się : sweterki, czapy i butki w natarciu :)
 |
Ale śniegu spadło... |
 |
Pokaż , ja też chcę zobaczyć... |
 |
Tylko nie spadnij... |
 |
No jeszcze , pokaż... |
 |
Starczy , teraz pokażemy nasze sowie czapy... |
 |
I nasze saszki też- najmniejsze na świecie ... |
 |
Ja jeszcze chcę popatrzeć na śnieg... |
 |
Chodź podsadzę Cię do drugiego okna... |
 |
Chyba nie dam rady...ile Ty ważysz ? |
 |
Dlaczego leżysz na kanapie ? Jeszcze chcę popatrzeć ! | | | | | |
|
| |
Niestety Rina opadła już z sił i wyglądanie przez okno skończyło się na dzisiaj. |
|
|
|
|
|
|
|
|
Sowie czapy sa po prostu boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńMiodzio ubranka! Miałaś fantastyczny pomysł na "wypuszczenie" kucyków Marcysi :D Teraz stanowią jakby część czapki :)
OdpowiedzUsuńSaszki podziwiam niezmiernie!
Sowie czapy wymiatają! <3
OdpowiedzUsuńA Rinie tak nie gorąco leżeć w czapce? Może się przeziębiła na tym parapecie?
śłiczne kompleciki!podobają mi się te kiteczki wystające przez uszka :)
OdpowiedzUsuńWidzę pora na sowie czapki nastała :) Może i ja jakąś zrobię... tylko niech ktoś mi odda wolny czas :(
OdpowiedzUsuńOh rajuśku, jakie świetne sowie czapki! I saszki!!
OdpowiedzUsuńMarcysia wygląda tak niesamowicie uroczo z kucykami, wystającymi z czubka sowich uszek ;D
ale super :) dziewczyny super wyglądają
OdpowiedzUsuń