środa, 4 maja 2016

Po majowym weekendzie...

Witam Was serdecznie :)
Majowy weekend już za nami. Pogoda była różna, nie rozpieszczała nas tu w Bieszczadach.
Miałam gości i jakoś razem staraliśmy się spędzić miło i kreatywnie te parę dni.
Na lalki nie było czasu, ale szybka sesja na balkonie między jednym deszczem, a kolejnym wykonana w wiosennej aranżacji.
Dziś zaprasza Ana, której wiatr podwiewał sukienkę, a ponieważ nie ma spodniej garderoby więc wolała przysiąść na kamieniu na parapecie ;)
 Kamienie na tyle ją zainteresowały, że pozaglądała do tych wsypanych do cynkowej skrzyneczki.
Nowy nabytek tegoroczny. Niektóre kamyczki okrągłe jak oczy Any ;)
Zapraszamy :)






Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia :)))

20 komentarzy:

  1. Ana jak Marylin z tą podwiewaną sukieneczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marylin w warkoczykach ;) Świetne skojarzenie z tą sukienką :)

      Usuń
  2. Jaka szkoda, że już po weekendzie... Ale pogoda dopisała, było super, za zaraz znów weekend:) Ściskam Cię kochana majowo:) i życzę dużo słonka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję szczególnie za to słonko bo u mnie strasznie kaprysi :)

      Usuń
  3. Moja Wnusia byłaby zachwycona taką piękną Lalą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że lala się podoba :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, Imago ma rację :):) Ana przypomina Marylin w tej podfruwajce :):) . Ślicznie u Ciebie w każdym kąciku :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te kąciki :) Też je lubię i staram się tchnąć w nie ducha ;)
      Bloger znów mnie do Ciebie nie wpuszcza :(((

      Usuń
  6. Alez slicznotka <3 <3 Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i też pozdrawiam :)))

      Usuń
  7. Słodka. Za każdym razem, kiedy widzę tego typu laleczki, ulegam nieodpartemu wrażeniu, że są żywe :D Wychodzą tak realistycznie na zdjęciach, że oczy mi błyszczą z pożądania ;-) Chyba się kiedyś, w odległej przyszłości (albo niekoniecznie) skuszę na taką jedną... malutką... :-) Ślicznotka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się koniecznie i zapewniam, że na jednej ie poprzestaniesz ;)

      Usuń
  8. ileż masz urokliwych bratków!!!
    jak zwykle - kamienne klimaty
    wespół z reliefowymi donicami
    niezmiennie mnie oczarowuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię bratki wiosną i cieszę się, że się troszkę oczarowałaś u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lala słodka, ale mnie urzekła doniczka w kształcie ślimaka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładna sesja :) Aż zazdroszczę lali tego sweterka. Z przyjemnością bym taki założyła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Lalunia ma tyle wdzięku, że skruszy niejedno serce! Jest śliczna a te jej pszeniczne włoski są rewelacyjne! Bardzo udana sesja! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz przecudne fiołki :) A "spodniej garderoby" nie nosiła i nie nosi żadna z moich lalek ;)

    OdpowiedzUsuń